Działanie

Sesja terapeutyczna trwa około 60 min. Polega ona na zestawie delikatnych ucisków i rolujących ruchów przez mięśnie, ścięgna i tkankę łączną. Pomiędzy zestawami ruchów wykonuje się 2-3 minutowe przerwy. Pauzy są ważnym elementem techniki, pozwalają one przetworzyć mózgowi sygnały przez neuroprzekaźniki i zainicjować procesy samoleczenia.

Rezultaty są widoczne zazwyczaj już po pierwszej terapii, ponieważ ciało kontynuuje swój proces leczenia przez kilka następnych dni. Już kilka wizyt wystarczy aby ciało rozpoczęło proces radzenia sobie z wieloma dolegliwościami.

Sesje terapeutyczne zaleca się powtarzać w odstępach od 5 do 10 dni. Ważnym elementem wspomagającym leczenie jest dostarczanie organizmowi wody. Zestawy ruchów Bowena pobudzają krążenie limfy oraz zwiększają dopływ krwi do mięśni i organów.

Terapeuta nie stosuje siły fizycznej, nie wymusza efektów, pozwala samodzielnie wykonać pracę naszemu ciału, która konieczna jest by uleczyło się w stosownym dla siebie czasie.

Technika Bowena może być stosowana samodzielnie w celu przywrócenia równowagi w organizmie, ale również jako zabieg wspomagający.

 

Istnieje kilka teorii starających się wyjaśnić podłoże działania Techniki Bowena. Jedna z nich sugeruje, że „ruchy Bowena” stymulują pracę proprioreceptorów, czyli receptorów czucia głębokiego obwodowego układu nerwowego. Ten proces pobudza ciało do „przeorganizowania się” i do powrotu do swego naturalnego stanu zdrowia. Proprioreceptory są odpowiedzialne za rejestrowanie informacji dotyczących pozycji oraz ruchów ciała i znajdują się w tkance łącznej, mięśniach, ścięgnach, więzadłach i powięziach.

Jeden z typów receptorów, nocyceptor, odgrywa szczególnie ważną rolę jeśli chodzi o efektywność Bowenowskiej techniki leczenia. Nocyceptory są odpowiedzialne za rejestrowanie nieprzyjemnych bodźców, które potencjalnie, bądź realnie, mają niszczycielski wpływ na tkanki. Czasami nazywa się je receptorami bólu, niemniej jednak nazwa ta może być myląca, ponieważ ból jest w rzeczywistości rejestrowany na wyższym poziomie, przez mózg. Nocyceptory występują w większości tkanek, ale jest ich szczególnie wiele w powięzi (łac. fascia), czyli włóknistej błonie, która otacza i podtrzymuje mięśnie, tkanki oraz wiele organów. Powięź tworzy przestrzeń pomiędzy poszczególnymi grupami mięśni, pomiędzy pojedynczymi mięśniami, pojedynczymi włóknami, i tak dalej, aż do mikroskopijnych podziałów, pozwalając w ten sposób na optymalny i zdrowy przepływ płynów do wszystkich mięśni i stawów, w całym ciele.

Kiedy ciało ulega kontuzji, np. złamanego palca stopy, nocyceptory wysyłają automatyczny sygnał o prędkości 70-120 metrów na sekundę za pomocą włókien doprowadzających do wzgórza, znajdującego się w mózgu. Następnie informacja ta jest przetwarzana przez korę mózgową i odsyłana z powrotem wzdłuż innych włókien do uszkodzonego miejsca, aby rozpocząć proces gojenia poprzez obkurczanie mięśni i zainicjowanie stanu zapalnego danego obszaru. Jeżeli ból utrzymuje się przez dłuższy czas, powięź pozostaje w stanie przykurczenia dla ochrony bolącego obszaru, powodując dysfunkcję bądź ograniczenie ruchu otaczającej daną część tkanki. Dlatego nawet po zagojeniu się kości ciągle kulejemy, ponieważ powięź pozostaje w tej samej pozycji i w ten sposób ogranicza możliwość poruszania się. Przy każdym Bowenowskim ruchu następuje poruszenie powięzi. Jest ona minimalnie drażniona, ale nie oddziela się jej na siłę. W momencie gdy przyczepy powięzi zostają poluźnione a tkanka łączna blizny mięknie i kurczy się, powięź może zredukować swoje napięcie. W ten sposób struktury mięśniowo-szkieletowe są w stanie zwiększyć zakres wykonywanych ruchów i wykorzystać cały swój potencjał. W konsekwencji również system nerwowy, naczynia krwionośne i węzły chłonne znajdujące się w owej rozluźnionej tkance mogą funkcjonować bardziej optymalnie.

Niezbyt intensywne ruchy Bowena przyczyniają się do rozciągania włókien kolagenowych oraz do zmian w tkance łącznej. To z kolei stymuluje nocyceptory, znajdujące się w powięzi oraz tkance łącznej, do wysyłania przez centralny system nerwowy „nie-negatywnych” impulsów do kory mózgowej, która odczytując owe sygnały inicjuje proces samoleczenia odpowiedniego dla danego etapu „naprawy”. Kora mózgowa wysyła drogą włókien odprowadzających sygnał do zlikwidowania stanu zapalnego i rozluźnienia włókien mięśniowych oraz tkanki łącznej. Ruchy Bowena aktywizują następujące mechanizmy samoleczenia:

 

Odruch rozciągania - większość ruchów wykonuje się w miejscu przyczepu początkowego bądź końcowego mięśnia albo na jego brzuścu, gdzie znajdują się receptory komórek Golgiego, które informują system nerwowy o poziomie napięcia, długości i rozciągnięciu tkanki mięśniowo-ścięgnowej. Te receptory są stymulowane podczas faz „aktywizacji” i „rolowania” ruchu Bowena. W przypadku zaistnienia powtarzającej się reakcji ból – przykurcz mięśnia, możemy przełamać to błędne koło przez zmianę bodźca wysyłanego do systemu nerwowego.

 

Proprioreceptory stawów - wszystkie ruchy wykonywane wokół połączenia stawowego, bezpośrednio oddziałują na staw, torebkę stawową oraz więzadła, które są silnie unerwione z licznie występującymi tam proprioceptorami. Tutaj, podobnie jak w powyższym przypadku, system nerwowy otrzymuje bodziec zachęcający do normalizacji funkcjonowania stawu bez potrzeby manipulacji siłowej.

 

 

Powięź - każdy z ruchów Bowena wykonywany jest na poziomie powierzchniowym powięzi i ma wpływ na jej relację z danym nerwem, mięśniem lub ścięgnem, który jest stymulowany. Powięź odgrywa kluczową rolę w koordynacji mięśni, utrzymaniem prostej postawy i ogólnej spójności strukturalnej i funkcjonalnej. Te wszystkie elementy zostają zakłócone kiedy w efekcie kontuzji powięź się usztywnia, kurczy, skręca i odwadnia, co wykazały prace Idy Rolf i wielu innych osteopatów. Po Bowenowskiej sesji terapeutycznej bardzo często zrosty poluzowują się, tkanka blizny mięknie, postawa i zdolność poruszania wykazują wyraźną poprawę, bez siłowego pobudzania i rozciągania.

 

Wyregulowanie autonomicznego układu nerwowego (ang. ANS) - Technika Bowena przynosi swoje prawdopodobnie najważniejsze i najbardziej przełomowe efekty właśnie tu, gdzie organizm zarządza własnymi mechanizmami samoleczenia. ANS (autonomiczny układ nerwowy) kontroluje bowiem 80% funkcji organizmu i jest szczególnie uwrażliwiony na bodźce stresowe z zewnątrz. Większość ludzi w dzisiejszych czasach żyje w stanie permanentnego stresu o wysokim natężeniu i w konsekwencji jest narażona na nadmierną stymulację układu współczulnego (pobudzającego) w ramach ANS. Uleczenie ma miejsce w momencie przestawienia ANS z dominacji układu współczulnego na dominację układu przywspółczulnego (hamującego). Technika Bowena wydaje się być katalizatorem takiej zmiany; podczas sesji pacjenci często bardzo szybko zasypiają, bądź zapadają w głęboki stan relaksacji i można usłyszeć głośną pracę jelit, co właśnie jest oznaką przejścia na dominację układu przywspółczulnego wraz z uwolnieniem od stresu na bardzo głębokim poziomie. W ten sposób można wyjaśnić dlaczego zaledwie kilka Bowenowskich sesji bardzo często wystarczy aby reaktywować proces leczenia, w sytuacjach gdzie proces powrotu do zdrowia po traumatycznym przeżyciu, chorobie bądź zabiegu nagle się zatrzymał lub osiągnął pewien stały poziom.

Punkty spustowe - niektóre z ruchów Bowena pokrywają się z punktami na ciele nazywanymi punktami spustowymi. Oczyszczenie owych punktów przynosi ulgę w bólu i poprawę koordynacji mięśni oraz ruchliwości stawów.

 

Punkty akupunkturowe i Meridiany – większość ruchów pokrywa się z punktami akupunkturowymi, a niektóre z nich przecinają dwa lub trzy meridiany jednocześnie. Specjaliści od akupunktury znaleźli korelację pomiędzy symptomami i efektami ruchów Bowena i odpowiadającym im punktów akupunkturowych. Zauważyli również natychmiastowe zmiany w pulsowaniu akupunkturowym w odpowiedzi na ruchy i procedury Bowena. Korelacje pomiędzy tymi dwoma systemami mogą służyć za wyjaśnienie bardzo silnego ładunku energetycznego, którego dostarcza technika Bowena i jej wpływu na organy wewnętrzne.

 .

 .

 .

 .

 .

 .

 .

 .

 .

 .

 .

 .

 

 .

 .

 .

 .

 .

 .

 .

 .

 .

 .

 

 .

 .

 .

 .

 .

 .

 .

 .

 .

 .

 .

Return to Top ▲Return to Top ▲