Opinie naszych pacjentów

 

Kielce, 05.04.2016 r.

Od dłuższego czasu narzekałem na bóle kręgosłupa w części krzyżowo-lędźwiowej, starałem się uprawiać sport, pływać oraz korzystać z masaży w celu złagodzenia dolegliwości bólowych. Sytuacja jednak się nie poprawiała a ból towarzyszył mi coraz częściej. Ponad pół roku temu, zacząłem odczuwać nasilenie dolegliwości bólowych kręgosłupa oraz dodatkowo promieniowanie bólu do nogi i jej mimowolne drętwienie, wykręcanie i silne napięcie, zacząłem również odczuwać silne zesztywnienie całego ciała i coraz większe ograniczenia ruchowe, nie mogłem się schylić, szybko wykonać skłon, czy mocno się obrócić. Rozpocząłem leczenie, które polegało na regularnym korzystaniu z licznych, zróżnicowanych technik masażu oraz z zabiegów akupunktury. Kiedy pomimo podejmowanego leczenia, ból ciągle narastał a ograniczenie ruchowe było coraz większe, zdecydowałem się na badanie RM. Niestety badanie wykazało przepuklinę kręgosłupa o wielkości 10mm,  na odcinku L5-S1 z bardzo silnym zamknięciem kanału kręgowego. Usłyszałem wówczas że jest to stan do bezzwłocznego zoperowania, gdyż grozi mi odcięcie od pasa w dół. Natychmiast skonsultowałem się z neurologiem i podjąłem silne leczenie farmakologiczne oraz bardzo zintensyfikowaną fizjoterapię. Jednak ból ciągle narastał a ruchomość i sprawność ciała, cały czas się pogarszała. Od kolejnych lekarzy i fizjoterapeutów, słyszałem aby jak najszybciej podjąć się operacji, ponieważ stan się nie poprawia a rokowanie na nagłą poprawę są żadne, natomiast tak silne porażenie nerwów może spowodować ich trwałe uszkodzenie, a co za tym idzie pojawienie się silnych, stałych patologii neurologicznych. Występowały u mnie niesamowicie silne napięcia mięśniowe, wzdłuż przebiegu nerwu kulszowego, które nie pozwalały mi ani spać, ani jeździć autem ani normalnie się poruszać, każda czynność i ruch były związane z bólem. Można to porównać do bólu jaki towarzyszy przy nagłym skurczu np. łydki, z tym że ból był jeszcze silniejszy i nie mijał po 2, 5 czy 10 minutach, tylko trwał cały czas z taką samą 100% intensywnością. Żadne z przyjmowanych leków nie dawały mi poczucia jakiegokolwiek uśmierzenia bólu czy odzyskania choćby odrobiny sprawności. Aby móc to wszystko wytrzymać, dziennie korzystałem z trzech masaży i fizjoterapii (rano w południe i na wieczór), które polegały na rozluźnianiu napiętych mięśni. Przy takich napięciach i przeczulicy jaką posiadałem, były to mocno bolesne zabiegi ale pozwalały mi na ok. 3 godziny spokojniejszego oddechu i chwilowego osłabienia dolegliwości bólowych, dzięki temu pomiędzy kolejnymi masażami, mogłem choć na chwilę zasnąć. Sytuacja taka trwała ok. 2 miesiące, w tym czasie skorzystałem z ponad 200 zabiegów masażu, a mój stan zdrowia niewiele się polepszył. Zdałem sobie sprawę, że jest to leczenie doraźne, które osłabia odczuwanie skutków ale kompletnie nie pomaga w leczeniu samej przyczyny. 

Wtedy trafiłem na dwie kompetentne osoby, dzięki którym rozpoczęło się prawidłowe leczenie samej przepukliny. Rozpocząłem odpowiednią (jak już dziś wiem) dwutorową terapię. Pierwsza to prawidłowo prowadzona kinezyterapia a druga, to technika Bowen’a prowadzona przez Pana Pawła. Poprzez odpowiednio dobrane do mojego przypadku ćwiczenia z kinezyterapii i regularne ich wykonywanie, bardzo szybko ustąpiły mi napięcia mięśniowe a zakres ruchowy stopniowo zaczął się powiększać, jednak żeby móc to osiągnąć, najpierw musiałem przestać być tak mocno spięty      i tutaj właśnie zadziałał Pan Paweł. To wykonywana przez niego technika Bowen’a spowodowała, że mocno się wyciszyłem i rozluźniłem napięcie mięśniowe, co spowodowało powstawanie przestrzeni między mocno ściśniętymi kręgami i miejsce na cofający się, zniszczonego dysku. Dzięki odprężeniu i  wewnętrznemu rozluźnieniu jakie przyniosła mi terapia Bowe’ne, również sama kinezyterapia mogła właściwie zadziałać. 

Dziś jestem po ponad 20 zabiegach z techniki Bowen’a, a ostatnie badanie MR wykazało, że przepuklina cofnęła się o połowę, ja sam odczuwam zdecydowaną poprawę sprawności fizycznej, mogę spokojnie spać, poruszać się, jeździć autem i na co dzień nie odczuwam dolegliwości bólowych. Oczywiście nie nadwyrężam się i cały czas kontroluję ruch, nie przemęczam kręgosłupa i pomału rozszerzam i wydłużam zakres wykonywanych czynności. Choć to jeszcze nie koniec leczenia, a do pełnego powrotu sprawności, zapewne jeszcze dość długa droga, to właśnie dzięki technice Bowen’a wiem, że jest to osiągalne.

 

Sławek, lat 28

 

 

Kielce, 13.01.2016 r.

Przychodzi taki dzień w życiu, że człowiek staje pod ścianą i nie wie, gdzie szukać ratunku i kto mógłby mu pomóc. I taki dzień nadszedł dla mnie. Musiałam podjąć decyzję – psychiatra czy Bowen. Niestety, medycyna akademicka traktuje Nas, jakbyśmy byli zbudowani z części, a tak nie jest,wszystko jest ze sobą powiązane. Bowen zaś oddziałuje na ciało jako całość, przywracając je do równowagi. To właśnie przekonało mnie do tej metody. Miałam już tak zaawansowaną nerwicę,że czekając na pierwszą wizytę,miałam ochotę uciec. Na całe szczęście byłam też zdesperowana, żeby wreszcie poczuć się lepiej, więc zostałam. I tak zaczęły się moje cotygodniowe wizyty u pana Pawła. Z każdym zabiegiem czułam się coraz lepiej, uspokoiłam się,przestało mi walić serce jak szalone i powrócił dobry humor. Powrócił również dobry sen, przestałam zrywać się z łóżka wystraszona w środku nocy. Jestem spokojna, zadowolona, a przede wszystkim ogromnie wdzięczna losowi, który pozwolił mi poznać pana Pawła. I tu kilka słów o Nim – zawsze uśmiechnięty, serdeczny, całym sercem oddany swojej pracy, z szacunkiem podchodzi do pacjenta, odpowie na każde pytanie, rozwieje każdą wątpliwość. Dla mnie Jego piękne i mądre słowa to lekarstwo na udręczoną duszę. Dla Tych, którzy dotrwali i przeczytali do końca moją opinię, napiszę jeszcze jedno słowo, które podsumuje pracę pana Pawła – powołanie.

Dorota K, lat 47

 

 

Kielce, 11.01.2016 r.

Do Pana Pawla trafilam za namowa corki. Od lat dokuczaly mi bole kregoslupa, dretwienie reki, obrzeki stawow, problemy z cisnieniem. Dotychczasowe leczenie  (farmakologia, zastrzyki, blokada, klasyczna rehabilitacja NFZ) nie przynioslo satysfakcjonujacych efektow, dlatego tez, przyznam, ze raczej sceptycznie podchodziłam do terapii. Jednak stopniowo po kolejnych zabiegach zaczęłam odczuwać poprawę: napięcia, bóle kregoslupa zmalaly, uporczywe tzw. pieczenie stop ustapilo, mialam wieksza energie zyciowa i moglam sobie pozwolic na wieksza aktywnosc fizyczna ,uregulowalo mi sie tez cisnienie.  Do tej pory nie wiem na czym polega dzialanie Techniki Bowena, ale wiem na pewno, ze w wykonaniu Pana Pawla pomaga. Polecam Wszystkim, aby sprobowali, a byc moze wszystko sie zmieni.

Maria, lat 78

 

 

Kielce, 27.05.2015 r.

Na terapię Bowena zgłosiłam się z bólem barku, który promieniował aż do dłoni. Już po pierwszym zabiegu odzyskałam czucie w palcach, a ból odczuwałam tylko na łopatce i odstawiłam leki przeciwbólowe. Po drugim zabiegu ból przemieścił się na przedramię i był znacznie mniejszy. Od tej pory wróciłam do normalnego funkcjonowania. Dzięki terapii Bowena czuję się bardziej zrelaksowana, wypoczęta i lepiej sypiam. Z terapii zamierzam w dalszym ciągu korzystać regularnie, aby całkowicie wyeliminować wszelkie dolegliwości.

Małgorzata W., lat 53 

 .

 

Kielce, 18.04.2015 r.

Moim problemem jest skrzywienie kręgosłupa – skolioza. Przez wiele lat chodziłem na różne rehabilitacje, jednak nie dawało to żadnych efektów. Oprócz skrzywienia, podczas dłuższego stania towarzyszył mi również ból w okolicach kręgosłupa lędźwiowego.  

 .

 

O technice Bowena dowiedziałem się od sąsiadki. Na początku podszedłem do tej metody sceptycznie, ale postanowiłem ją wypróbować. Trafiłem do p. Pawła Brożka. Po kilku zabiegach, ból w lędźwiach ustąpił oraz poczułem ogólne rozluźnienie w całym organizmie. Po następnych zabiegach, zauważyłem, że mój kręgosłup zaczyna być coraz bardziej prosty i zniknęły „garbie” – wybrzuszenia na prostownikach grzbietu. Zaufałem terapii Bowena i ciągle na nią uczęszczam, aby całkowicie wyprostować mój kręgosłup.

Paweł W., lat 24 

 .

 

Kielce, 06.03.2015 r.

Zgłosiłam się na terapie Bowena z silnym bólem kręgosłupa w odcinku lędźwiowym. Po  2-im zabiegu poczułam wyraźną ulgę, a z każdym następnym było coraz lepiej aż w końcu ból ustąpił zupełnie. A ja chciałam więcej – poprawić swoje kiepskie krążenie, zlikwidować napięcie i bóle kręgosłupa szyjnego, haluksów. Pan  Paweł stosował kolejne procedury, a ja wracałam do domu coraz zdrowsza, bardziej odprężona,naładowana energią z chęcią do działania, nic mnie wreszcie nie bolało!  Polecam wszystkim, to terapia doskonała. 

I coś  jeszcze – jeśli boli Was głowa natychmiast udajcie się na Bowena – ja ogromną ulgę już odczuwałam  wychodząc z zabiegu, a w niedługim czasie po nim ból znikał i głowę miałam lekką jak piórko. Jeśli ktoś cierpi na migrenowe bóle głowy to wie,że można wtedy poczuć się absolutnie szczęśliwym.

Małgorzata K., lat 51 

 

 

Kielce 05.03.2015

Parę dni temu zakończyłem zabiegi techniką Bowena. Do p. Pawła Brożka zgłosiłem się z bólami pleców odcinka piersiowego i lędżwiowego oraz utrudniającą funkcjonowanie sztywnością karku. Specjalistę tej techniki polecił mi kolega, który po ciężkim wypadku samochodowym doszedł do pełnej sprawności po serii zabiegów u p. Pawła.

Ja sceptycznie podszedłem do terapii, gdyż po pierwszym zabiegu bóle się nasiliły i nie odczułem ulgi. Jednakże z każdym zabiegiem było coraz lepiej, bóle ustępowały, szybciej zasypiałem i przestałem budzić się przed świtem. Po serii zabiegów ustąpiły nękające mnie bóle, poprawiła mi się jakość snu i wyciszyłem się, co zauważyli moi bliscy. Polecam wszystkim odczuwającym dolegliwości bólowe terapię  techniką Bowena.

Dzięki  p. Pawłowi Brożkowi wróciłem do pełnej sprawności i jestem Mu za to ogromnie wdzięczny.

Remigiusz S., lat 55

 

 

 

 

Kielce 02.02.2015

Od 8 lat mój stan zdrowia, a właściwie sprawność ruchowa, zaczęła się pogarszać. Próbowałem różnych terapii, taki jak: masaże, fizjoterapię czy fizykoterapię. Niestety moja sprawność pogarszała się z każdym kolejnym rokiem życia. Doszedłem do takiego stanu, że nie mogłem się schylić aby zasznurować sobie buty, czy przyjąć pozycję kuczną. Czułem, że z upływem czasu całe moje ciało sztywnieje. Pojawiły się również bóle przeciążeniowe oraz liczne przykurcze mięśni.

W październiku 2014 roku uzyskałem od znajomej informację o Terapii Bowen’a w Kielcach i jej dobroczynnym działaniu. Po kilku wizytach stwierdziła u siebie znaczną poprawę – jej problemem była nawracają się rwa kulszowa. Przekonało mnie to, że również dla mnie Terapia Bowen’a może być skuteczna. Przyjąłem serię 14 zabiegów Bowen’a i dziś mogę stwierdzić, że pomogła mi żyć bez bólu i być sprawnym fizycznie. Również psychiczna strona mojego życia uległa pozytywnej przemianie. Stałem się szczęśliwym człowiekiem.

Polecam gorąco tę Terapię. Myślę, że terapeuta Paweł jest właściwą osobą i ma wszystkie predyspozycje, a nawet coś więcej aby zajmować się Terapią Bowen’a!

                                                                                                                                                                                                                           Wiesław P., 61 lat

 

 

Busko Zdrój 01.08.2014

O Terapii Bowena dowiedziałem się z gazety, co uratowało mnie przed operacją kręgosłupa! Moje schorzenie to 10 mm przepuklina w odcinku lędźwiowym kręgosłupa. Odczuwałem duży ból prawego biodra oraz pachwiny i całej nogi. Nocami nie dało się spać, nie mogłem też chodzić. Kilka wizyt u ortopedy i trzy serie zastrzyków nie dały żadnej poprawy. Podobnie leczenie senatoryjne. – Jedynie operacja… – tak wyglądała opinia lekarza.

Dopiero po trzecim zabiegu Terapii Bowena nastąpiła poprawa. Później, przy następnych zabiegach było tylko lepiej! Nie poddałem się operacji, a ból ustąpił!

Z radością polecam!

                                                                                                                                                                                                                            Krzysztof Ż., 54 lat

 

 

 

Kielce 04.03.2014

Od ponad 20 lat zmagam się z nawracającymi atakami rwy kulszowej. Leczenie u lekarza neurologa wygląda niezmiennie tak samo,seria 10 lub 15 bolesnych zastrzyków i dodatkowych leków wraz z innymi zabiegami….

Niestety przynoszących ulgę od bólu,tylko na pewien okres czasu.Tak że siłą rzeczy już się do tego przyzwyczaiłam i z upływem czasu nawet nauczyłam się z tym żyć.Pogodziłam się z tym,że wraz z coraz starszym wiekiem i ból musi być coraz większy.Jakoś lepiej lub gorzej sobie z tym radziłam,aż do kolejnego ataku mojej rwy kulszowej.Tym razem tak mocnego i przeszywającego bólu,że nie byłam w stanie nawet zejść po schodach.Gdy już z przerażeniem myślałam o kolejnych seriach bolesnych zastrzyków,dowiedziałam się o Technice Bowena. Z lekkim niedowierzaniem,aczkolwiek wyczytałam,że Technika Bowena jest darem BOGA podałam  się całkowicie temu zabiegowi. Z ogromnym bólem i z pomocą terapeuty ułożyłam się na stole do masażu. Ale żadnego masażu nie było, było to coś znacznie delikatniejszego i kojącego.Podczas zabiegu czułam jakby prąd przechodził przez całe moje ciało-od głowy do stóp,a mięśnie rozluźniając się wracały na swoje miejsce. Towarzyszyło temu bardzo przyjemne uczucie rozchodzącego się ciepła w ciele.

Ku mojemu najgłębszemu zdziwieniu już po pierwszym zabiegu samodzielnie wstałam ze stołu do masażu,a kujący ból ustąpił w całości, pozwalając chodzić.Pozostało jeszcze uczucie mniej dokuczliwego takiego tępego bólu,który z każdym dniem był coraz mniejszy. Po siedmiu dniach na drugim zabiegu Bowena, pojawiła się senność i uczucie głębokiego odprężenia. Ból który odczuwałam od odcinka lędźwiowego kręgosłupa aż do dużego palca u nogi w całości ustąpił.

 Ta opinia jest dla wszystkich,którzy jeszcze zmagają się z uciążliwym bólem,a być może jeszcze nie wiedzą o tak cudownej Technice Bowena.  Szczerze polecam !

                                                                                                                                                                                                                            Helena B., 77 lat

 

 

 

Kielce 26.02.2014

Witam, o technice Bowena dowiedziałem się od mojej narzeczonej, która już korzystała od jakiegoś czasu z powodzeniem z tej techniki, a ponieważ od zawsze miałem problemy z układem pokarmowym, miedzy innymi ciągle powracająca zgaga, a także od kilku lat co jakiś czas nękały mnie bóle w okolicach dolnej partii kręgosłupa wiec postanowiłem spróbować i nie żałuje. Po kilku seansach powyższe problemy o dziwo ustąpiły i już od dłuższego czasu nie powracają, ponadto technika doskonale niweluje skutki długotrwałego stresu nie tylko zmniejszając ogólne napięcie organizmu ale powoduje, że na kolejne tego typu sytuacje reaguje mniej emocjonalnie niż dotychczas… proponuje wszystkim spróbować i osobiście się przekonać, na pewno nie pożałujecie.

Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów w „naprawianiu”ludzkich organizmów.

                                                                                                                                                                                                                            Grzegorz G., 30 lat

 

 

Kielce 16.01.2014

Jak tylko pamiętam zawsze miałam problemy z plecami. Skrzywienie kręgosłupa, garbienie się, do tego doszedł problem z miednicą, a od dwóch lat odczuwałam dokuczliwe bóle pleców. Wcześniej po prostu uważałam, że mam niewygodny materac, ale myliłam się. Jak bardzo jestem w błędzie dowiedziałam się gdy trafiłam na technikę bowena. Odkryłam ją podczas jednej z wizyt u kosmetyczki. Czytając ulotkę, nie wiedziałam czy to mi pomoże, ale postanowiłam spróbować. Dzięki technice bowena nareszcie przesypiam całą noc bez bólu. Wcześniej budziłam się kilka razy i nie pomagała nawet zmiana pozycji snu. Teraz czuję się rewelacyjnie i nareszcie wypoczęta. Zabiegi pomogły na mój kręgosłup, zadziałały na miednicę , a także wyleczyły mnie z bólu stopy, który dokuczał mi po drobnym urazie. Gorąco polecam te cudowne zabiegi, naprawdę warto spróbować !!!

                                                                                                                                                                                                                            Olga G, 26 lat

 

 

Kielce 8.01.2014

Gorąco mogę polecić terapię Bowena każdemu kto chce polepszyć swoje życie oraz uwolnić się od bólu. Od kilku lat zmagałem się z napięciem mięśni które, stawały się coraz intensywniejsze. Po kilku zabiegach odczułem wyraźną ulgę oraz uczucie relaksacji, po następnych zabiegach napięcie całkowicie ustąpiło. Oprócz widocznej poprawy na ciele odczuwam całkowitą zmianę systemu myślenia, negatywne myśli zostały zastąpione pozytywnymi, zamiast lęku czy smutku jest radosna teraźniejszość. Dodatkowo w moim życiu pojawiły się dodatkowe pokłady energii które, towarzyszą do późnych godzin wieczornych.

Radek Z., lat 31

 

 

 

Kielce, 03.1.14 

O Technice Bowena dowiedziałam się od mojej koleżanki. Ja choruję na stwardnienie rozsiane, moją największą bolączką był problem z nietrzymaniem moczu. Dla każdego jest to bardzo wstydliwe, a dla mnie było bardzo uciążliwe, tym bardziej, że jestem osobą młodą. Straciłam już nadzieję, ze cokolwiek mi pomoże. Bowen nie zadziałam u mnie od razu, dopiero chyba po piątym zabiegu poczułam różnicę, ale było to odczuwalne bardzo mocno, przestałam myśleć o ciągłym odwiedzaniu łazienki (częstotliwość korzystania z łazienki była u mnie ogromna). Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że w tej sprawie metoda Bowena, rękami Pana Pawła mi pomogła. Dodatkowo miałam problemy z kręgosłupem w odcinku lędźwiowo-krzyżowym, kolanami oraz łokciem, przestałam czuć ból w tych miejscach. A żeby tego było mało, jestem bardziej spokojna, trochę mniej się denerwuje…

Wszystkim, którzy mają różnego rodzaju bóle i problemy ze swoim zdrowiem, gdzie medycyna konwencjonalna nie radzi sobie, gorąco polecam Metodę Bowena, na pewno Wam pomoże.

 

Kasia T., lat 27

 

 

Kielce 29.10.2013

O terapii Bowena dowiedziałem się od rodziców. Mam 27 lat od paru lat prowadzę własną działalność gospodarczą. Jestem przedsiębiorcą więc moja praca wymaga ode mnie dużo wysiłku, zarówno psychicznego jak i fizycznego. Gdy usłyszałem o zabiegach prowadzonych przez Pana Pawła, nie musiałem się długo zastanawiać. Już po paru wizytach w gabinecie ,,Uroda i Ty” poczułem ulgę, moje samopoczucie znacznie się poprawiło, poczułem odprężenie i zebrałem masę siły do dalszego działania. Teraz jestem zupełnie innym człowiekiem, chodzę wypoczęty, a do pracy przychodzę z uśmiechem na twarzy.

O technice Bowena poinformowałem również moją narzeczoną, na początku nie mogła uwierzyć w to, że jeden człowiek, z tak wielkim darem jaki posiada, może sprawić, że życie drugiej osoby zmienia się tak w dużym stopniu. Kasia tak jak większość kobiet, skarżyła się na silne bóle menstruacyjne. Bywało naprawdę źle, czasami te 5-6 dni stawało się dla niej piekłem.

Teraz, po 10 zabiegach czuje wielką ulgę. Dzisiaj dziękuję mi za to, że zabrałem ją do Pana Pawła. Obydwoje przekonaliśmy się jak wielką moc posiada technika Bowena.

Mateusz S, lat 27

Kasia S, lat 21

 

 

 

Kielce, 02.10.13 

Miałam bardzo chore kolano. Nie mogłam normalnie chodzić, ból dokuczał podczas stania i leżenia. Nie było mowy o klęknięciu, czy tak ekstremalnej rzeczy jak jazda na rowerze. Noce także z powodu kolana były bezsenne, zwłaszcza kiedy chciałam zmienić pozycje snu. Z auta wychodziłam czy wchodziłam kilka minut. Duża opuchlizna i ogólna tkliwość kolana. Lekarz ortopeda skierował mnie od razu na zabieg operacyjny. Ponieważ bardzo bałam się operacji postanowiłam ją przesunąć w czasie. W internecie natknęłam się na masaże metodą Bowena. Po przeczytaniu wielu pozytywnych opinii i historii innych chorych zdecydowałam się spróbować. Tak zaczęły się wizyty u pana Pawła. Początkowo nie widziałam znacznej poprawy. Pojawiła się dopiero po 3 zabiegu. Ból nie tylko zmniejszył się, co zniknął w ogóle. Obrzęk zmniejszał się stopniowo. Z kolejnymi zabiegami było coraz lepiej. Codzienne czynności nie sprawiały takiego kłopotu jak wcześniej. Nie budziłam się w nocy, wręcz przeciwnie rano czułam się rześka i wypoczęta. Po 2 serii zabiegów ( w serii po 10 ) mogłam nawet zacząć jeździć na rowerze. Aktualnie jestem w trakcie 3 serii zabiegów, bo tak dobrze się po nich czuję. Co ważne jestem po nich także wyciszona emocjonalnie. Póki co nie myślę o żadnej operacji. Gorąco polecam zabiegi Bowena u Pana Pawła.

 

Hanna.K, lat 53

 

Kielce, 02.10.13

Kilka tygodni temu zgłosiłem się do Pana Pawła Brożka-technika masażysty – z bólem kręgosłupa w części lędźwiowo krzyżowej. Byłem tym bólem mocno zaniepokojony, gdyż kilka lat temu przeszedłem operację przepukliny kręgosłupa i mam wstawiony diam stabilizujący kręgi. Oczami wyobraźni byłem już na sali operacyjnej  na następnym zabiegu. Pan Paweł  zaproponował mi serię masaży tzw. Techniką Bowena. Efekty masażu mocno mnie zaskoczyły,gdyż już po pierwszym zabiegu poczułem znaczną ulgę, a po następnym ból prawie całkowicie ustąpił. Po pięciu masażach techniką Bowena czuję się znakomicie, a wszelkie dolegliwości bólowe ustąpiły. Polecam ten rodzaj terapii.

Zbyszek.S, Lat 59

 

Kielce, 04.05.13

O Technice Bowena dowiedziałam się  od moich rodziców by móc wkrótce uwierzyć i osobiście doświadczyć, że jest ona naprawdę skuteczna. Uczęszczając regularnie na zabiegi zyskałam nie tylko zdrowie lecz także siłę witalną.

Od dłuższego czasu zmagałam się z notorycznymi bólami głowy i zmęczeniem. Już myślałam, że musi tak być, dopóki nie odkryłam tej cudownej techniki. Bowen pozwala na dogłębną relaksację, ale co ważniejsze dociera on do istoty organizmu, przywracając harmonię.

Przy zabiegach czułam ogarniające cały organizm ciepło, które było uczuciem towarzyszącym odnawianiu się narządów wewnętrznych. Cały układ pokarmowy, układ krążenia zaczęły lepiej funkcjonować.

Z czystym sumieniem mogę polecić Technikę Bowena każdemu. Temu kto zmaga się z chorobą czy urazem, jak też temu kto chce się lepiej poczuć w swoim ciele i zrobić coś dla siebie. Bowen pomógł mi odzyskać wewnętrzny spokój i co wszyscy mogą poświadczyć – optymizm. Czyż nie chodzi o to by dobra energia pochodziła z naszego wnętrza?

Dziękuję!

 

                                                                                                                                                                                                                                                     Agnieszka.R, Lat 24 

 

 

Kielce, 24.03.2013

Od 4 lat leczę się na depresję nawracającą. Pomimo konsultacji wizyt lekarskich i tym samym przyjmowania stosownych leków mój stan zdrowia nie poprawiał się. A wręcz przeciwnie było coraz gorzej. O Technice Bowena dowiedziałam się przez przypadek od koleżanki. Byłam wówczas w bardzo złym stanie psychicznym i ciężko było mi uwierzyć aby coś mi pomogło. Nie byłam wtedy zdecydowana uczęszczać na takie zabiegi. W ogóle nie miałam ochoty i wiary w jakiekolwiek zabiegi. Jednak mój stan się pogarszał inie pozwalał mi czekać. Musiałam to zmienić, dlatego zdecydowałam się spróbować. Już po pierwszym zabiegu Bowena, kiedy wyszłam z gabinetu poczułam coś innego. Ciało i dusza odczuły wewnętrzną lekkość i wyciszenie. Dlatego umówiłam się od razu na kolejne zabiegi. Ważne było, aby odbywały się one regularnie. Po dwóch zabiegach byłam  pewna, że ich działanie pozwala mi na wyciszenie się

i stwarza we mnie spokój. Byłam  pewna, że tego potrzebuję i ma to dobry wpływ na moje samopoczucie. W trakcie zabiegu ciało leży rozluźnione a dusza odpoczywa. Było to bardzo  przyjemne. Po każdym zabiegu czułam się coraz to lepiej i bez wątpienia dzieliłam się tą informacją z moim wybawcą, który cieszył się razem ze mną i przekazywał mi to co najcenniejsze. Odbyłam 7 zabiegów i teraz czuje się o niebo lepiej. Ciało stało się bardziej odprężone , odporniejsze i silniejsze. Wróciła chęć do pracy, zainteresowań a przede wszystkim chęć do życia i radość, którą dzielę się z innymi i to najważniejsze. Opinia ta jest ode mnie dla osób cierpiącym, aby im pomóc, tak jak ja to przechodziłam. Pozwólcie sobie pomóc i spróbujcie bo warto!

Polecam !

                                                                                                                                                                                                                                          Bernadetta S., Lat 25

 

Kielce, 20.03.2013

O terapii Bowena dowiedziałam się z gazety. Mam córkę z mózgowym porażeniem dziecięcym. Od kilku lat próbuję różnych form rehabilitacji ale z marnym skutkiem. 

Pomyślałam, że spróbuję tej terapii dla mojej córki. Już po pierwszym zabiegu zaobserwowałam wyraźną poprawę w jej zachowaniu. Z bardzo nerwowej i pobudzonej osoby, po zabiegu, stała się dużo spokojniejsza, wyciszona i rozluźniona. Napięte mięśnie odpuściły.  

Jestem pod wrażeniem tej metody, ponieważ po kilku zabiegach córka, która miała problemy z poruszaniem się, zaczęła chodzić odważniej, przestała się zatrzymywać. Widać poprawę w przykurczowych mięśniach. Po takich efektach sama zdecydowałam się na zabiegi. Już po pierwszym takim zabiegu czułam rozchodzące się ciepło po moim organizmie, ogólny spokój i wyciszenie. Ustąpiły bóle kręgosłupa w odcinku lędźwiowym i szyjnym oraz drętwienie rąk. Po każdym zabiegu stan mój i mojej córki ulega poprawie! Czuje przypływ pozytywnej energii. 

Myślę, że to nie magia – ta metoda naprawdę działa!

Małgorzata S., 60 lat

 

 

Kielce, 22.09.2012

Mam 38 lat. Od kilku miesięcy dokuczały mi rożne dolegliwości. Do gabinetu trafiłam przez przypadek, ponieważ wtedy bardzo dokuczały mi stawy kolanowe – nie mogłam biegać ani chodzić po schodach. Już po 4 zabiegach nie czułam dolegliwości. W trakcie chodzenia na terapie, złapał mnie kręcz. Nie mogłam ruszać głowa. Była zupełnie usztywniona i z każdym ruchem przeszywał mnie ból. Po 2 kolejnych zabiegach zupełnie nie czułam żadnych dolegliwości. Normalnie dochodzenie organizmu do normy trwało u mnie miesiąc, ponieważ co roku o tej porze (koniec lata początek jesieni) miałam takie dolegliwości. Terapia jest naprawdę skuteczna. Mogłabym tu opisać wiele jeszcze innych dolegliwości fizycznych na które terapia miała na mnie wpływ, ale co jest jeszcze ważniejsze, poza dolegliwościami fizycznymi daje niesamowite ukojenie psychiczne i wyciszenie. Żadne leki uspakajające nie dadzą takiego efektu. W trakcie jednego zabiegu który trwa 1h potrafiłam zasnąć kamiennym snem, mimo że wcale nie byłam zmęczona kiedy przychodziłam do gabinetu. Na terapie chodzę regularnie już 2 miesiące, bo prowadzę bardzo stresujący tryb życia a przez to potrzebuję więcej relaksu i wyciszenia. Po całej serii terapii zasypiam bardzo głębokim snem wieczorami, nie budzę się w nocy. Wysypiam się, a przez to czuje się w ciągu dnia bardziej zrelaksowana i wypoczęta. Ta terapia daje inną jakość życia. Bardzo polecam.

Monika M., 38 lat

 

 

Pionki, 03.09.2012

Jestem chora na SM (stwardnienie rozsiane). Mam bardzo spięte mięśnie, duże zmiany zwyrodnieniowe całego kręgosłupa i kolan. Skorzystałam dotąd z pięciu zabiegów Techniki Bowen’a. Mój organizm zareagował najbardziej po pierwszej sesji. Przez całą noc miałam dreszcze, byłam cała obolała, ale następnego dnia było dużo lepiej i tak już zostało do dziś. Po każdej kolejnej wizycie zmniejszają się bóle kręgosłupa i pleców. Stawy stały się bardziej ruchome, a mięśnie bardziej rozluźnione. Skurcze łydek i bóle stóp, które budziły mnie kilka razy w nocy, też zaczynają ustępować. Zdarza się, że śpię spokojnie kilka kolejnych nocy. Ważne jest również to, że jestem mniej nerwowa. Technika Bowen’a bardzo mi pomaga. Osobom, które cierpią na podobne dolegliwości jak ja, polecam aby korzystały z zabiegów Bowen’a.

Ewa, Ł., 58 lat

 

Kielce, 30.08.2012

Mam 65 lat i od wielu lat cierpię na bóle zwyrodnieniowe stawów. O Technice Bowen’a dowiedziałam się przypadkiem. Była to zupełna nowość, która mogłaby mi pomóc, skorzystałam z zabiegu od razu.

Już po dwóch zabiegach poczułam znaczną poprawę sprawności ruchowej. Obecnie jestem po czwartym zabiegu i nie mam już problemów przy chodzeniu i schylaniu się.

Od połowy roku bolał mnie prawy bark, często budził mnie w nocy silny ból. Teraz to już się nie zdarza. Nawet wchodzenie i schodzenie po schodach nie sprawia mi już większych problemów, przedtem czułam ból w kolanach. Czuję się odprężona, zrelaksowana i zdecydowanie bardziej pozytywnie nastawiona do życia.

 

Teodezja S., 65 lat

 

Kielce, 27.08.2012

Całe dnie spędzam na poszukiwaniach dobrych, wzmacniających mnie energii, bodźców rozwijających, czy też doprowadzających do autonaprawy. Z techniką Bowen’a poszło łatwo: poleciła mi ją osoba, do której mam zaufanie i pewność, że wszystko, czego dzięki niej doświadczam jest dobre dla mnie.

Jest wiele czynników, które uniemożliwiają mojemu ciału powrót do równowagi – stresy, obawy, praca po 20 godzin na dobę – taka, co jest ponad ludzkie siły, oczekiwania czy nieistotne potrzeby.

Technika Bowen’a sprawdza się nie tylko w spektakularnych przypadkach, gdzie schorzenia są diagnozowane przez najlepszych ortopedów – mam prawo to napisać, ponieważ nie posiadam żadnych kontuzji, czy poważniejszych urazów, a jednak jestem podręcznikowym okazem jej skutecznego działania.

Poprzez precyzyjne ruchy terapeuty, miejsca w których odczuwam ból (np. kolana po wielogodzinnym staniu – uniemożliwiający zgięcie nogi przez kilka dni, albo niemożliwy do zniesienia ból w krzyżu po kolejnych kilkudziesięciu godzinach pracy bez wytchnienia) dostają impuls i umysł rozpoczyna autoregenerację. Samonaprawa trwa jeszcze prawie tydzień po zabiegu. Chodzę regularnie, czuję się świetnie, kolano po pierwszych trzech zabiegach już nigdy więcej mnie nie zabolało, poprawił mi się metabolizm oraz zniknęły zachcianki żywieniowe. Relaks, uspokojenie umysłu, odpoczynek dla ciała i trafniejsze spostrzeganie i interpretowanie rzeczywistości (ponieważ nic, co odbiera komfort nie przesłania i nie dokucza). Polecam aboslutnie wszystkim!

 

Anna S., 32 lata

 

Kielce 22.08.2012

Po zabiegu techniką Bowena da się bardzo wyraźnie odczuć przypływ energii. Przy intensywnym uprawianiu sportu wydajność organizmu wzrasta o przynajmniej 30%. Technika daje wyraźnie odczucie głębokiej relaksacji podczas zabiegu. Jest to zasługa tej świetnej terapii, wykonywanej profesjonalnie przez masażystę Pawła.

Zmniejszyły się również znacznie dolegliwości z prawym kolanem, które do tej pory musiałem sam co jakiś czas nastawiać. W przeciwnym razie chodzenie było raczej mocno utrudnione. Jestem już po szóstym zabiegu i obecnie jest widoczna bardzo znaczna poprawa. Znając również efekty tej techniki u swoich znajomych z czystym sumieniem mogę polecić ją każdemu kto chce poważnie popracować nad jakością swojego zdrowia.

Kuba Ż., 35 lat,

 

Kielce, 12.08.2012

Po 6 zabiegu Techniką Bowen’a przestało boleć mnie prawe kolano, które dokuczało mi już od kilku lat. Mam lepsze samopoczucie, mam więcej energii, czuję się odprężony i lepiej sypiam. Choruję na astmę oskrzelową od 40 roku życia. Dzięki Technice Bowen’a ustąpiły duszności, które dokuczały mi w nocy i nad ranem. Ustąpił ból głowy i lekkie zawroty.

Na zabiegi chodzi ze mną moja żona. Zmniejszyły się jej ciężkie ataki migren, bóle kręgów szyjnych nie dokuczają jej już tak bardzo. Zdecydowanie lepiej też sypia.

Zabieg jest głęboko odprężający i bardzo przyjemny. Terapie będziemy kontynuować nadal. Jesteśmy bardzo zadowolenie i polecamy innym!

Zdzisław Rz., 72 lata

 

Morawica, 10.08.2012

Dwa lata temu miałam ciężki atak rwy kulszowej. Nie mogłam chodzić, bolały mnie wszystkie stawy, mięśnie, które były ciągle napięte. Zesztywniał mi duży palec u lewej stopy. Od tamtej pory, mimo leków i zabiegów ciężko było mi się poruszać. Czasem odczuwałam tak ciężki ból, że nie mogłam zejść z łóżka lub się na nie położyć.

Pomimo tego, że pogodziłam się już ze swoim stanem zdrowia, siostra namówiła mnie na zabieg Techniki Bowen’a. Już po drugim zabiegu, zaledwie kilka godzin później zaczęłam poruszać palcem, który był unieruchomiony przez dwa lata. Teraz swobodnie mogę już włożyć stopę do buta. Kolejne zabiegi przyniosły ulgę w odcinku lędźwiowym kręgosłupa. Mogę komfortowo się poruszać i prowadzić samochód. Moja terapia Bowen’a trwa i czekam na dalsze efekty.

 

Morawica, 24.08.2012

Po kolejnych trzech zabiegach, efekty tej terapii jeszcze bardziej mnie zaskoczyły. Nie tylko mogłam już poruszać się zupełnie swobodnie, ale mogę nawet podnosić ciężkie przedmioty, co jest stałym elementem mojej pracy. Również, dokuczający mi częsty, silny ból głowy, dzięki terapii Bowena ustąpił całkowicie. Zabiegi będę kontynuowała, polecam je wszystkim!

Zachęcam,

Regina S., 44 lata

 

Kielce, 04.08.12

Mam 25 lat, 8 czerwca miałem wypadek. Diagnoza lekarza ortopedy: skręcenie lewego kolana, uszkodzeni torebki stawowej, naderwanie łękotki i zbieranie się płynu. Po wykonaniu punkcji przepisano mi leki przeciwzapalne i fizykoterapię (laser i krioterapia). Lekarz zalecił odpoczynek i odciążenie nogi w stabilizatorze podczas poruszania. Po miesiącu od zdarzenia nie mogłem normalnie chodzić. Kolano było spuchnięte, zginało się w bardzo niewielkim stopniu, zanikł mi mięsień czworo głowy, a mięśnie łydki i uda były cały czas napięte.

W takim stanie, kulejąc 7 lipca za namową mamy udałem się na pierwszy zabieg Techniki Bowena. Nie ukrywam, że podszedłem do tego sceptycznie, jak do kolejnego cudotwórcy czy magika, których nie mało na świecie. Ale przecież raczej by mi to nie zaszkodziło, więc się zdecydowałem.

Pierwszy zabieg przyniósł ogólne rozluźnienie, mrowienie w stopach, łydka trochę puściła, a kolano nadal pozostawało bez zmian, drugi raz taki sam efekt, nic szczególnego. Dopiero przy trzecim razie poczułem różnicę. Przepływ gorąca przez nogę dał ulgę. Kolano stało się jakby lżejsze i już tak nie bolało. To był efekt, który zachęcił mnie do dalszego działania. Odtąd zacząłem myśleć już tylko pozytywnie.

Prawdziwy przełom nastąpił po czwartym zabiegu. Ta sama reakcja co wcześniej, mrowienie w stopach, gorąco w kolanie, coś się odblokowało. Zacząłem zginać chorą nogę! Nie tak jak tą zdrową, ale w dużo większym stopniu niż było to możliwe do tej pory. Było to dla mnie coś niesamowitego. Po tym tygodniu, taka zmiana – to był prawdziwy szok! Dodam, iż kilka dni wcześniej na wizycie kontrolnej, ortopeda zlecił operację – artroskopię z powodu braku wyraźnej poprawy.

Aktualnie jestem już po szóstym zabiegu Techniki Bowena. Chodzę już normalnie, bez stabilizatora, jeżdżę samochodem. Pobudzony mięsień czworo głowy się odblokował. Kolano już tak nie boli i naprawdę niewiele brakuje do odzyskania pełnej sprawności. Ortopeda odwołał operację.

Ta terapia jest niesamowita! Działa pozytywnie zarówno na ciało jak i na umysł. Jednocześnie uspokaja i pobudza do działania. Dzięki mojemu terapeucie Pawłowi i technice Bowena lekarz ortopeda z 40 letnim doświadczeniem przecierał oczy ze zdumienia. Nie mógł uwierzyć, że w ciągu dwóch tygodni od skierowania na artroskopię, musiał je podrzeć, ponieważ nie było mi już potrzebne. Terapia Bowena jest dla każdego kto ma jakiekolwiek problemy ze zdrowiem i chce sobie pomóc. Naprawdę działa i przynosi niesamowite efekty.

Szczerze polecam,

Mateusz J., 25 lat

 

Return to Top ▲Return to Top ▲